Sejm uchwalił ustawę o Centralnej Informacji Emerytalnej...
W 2023 roku waloryzacja rent i emerytur wyniosła 14,4 procent. To nie była hojność ze strony rządu, lecz obowiązek wynikający z prawa, który jest ściśle uzależniony od wyników gospodarczych w kraju. Wzrost emerytur jest korelowany z ogólnym wskaźnikiem inflacji, a także musi zapewnić co najmniej 20 procent realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w porównaniu z rokiem poprzednim. Rząd wprowadził także dodatkową waloryzację kwotową, która przyniosła wzrost emerytur o przynajmniej 250 złotych dla każdego beneficjenta.
Ceny utrzymują się na stabilnym poziomie od kilku miesięcy, a w skali roku inflacja we wrześniu spadła już do 8,2 procent (co oznacza, że mimo braku znaczącego wzrostu cen, wciąż płacimy więcej niż rok wcześniej). W rezultacie całoroczny wskaźnik inflacji również zanotuje spadek, co wpłynie na przyszłą waloryzację emerytur. Niemniej jednak pozostanie ona na stosunkowo wysokim poziomie, utrzymując się w dwucyfrowych wartościach.
Partia Prawo i Sprawiedliwość (PiS) uwzględniła w budżecie plan waloryzacji na 1 marca 2024 roku na poziomie 12,3 procent. Jest to minimalny ustawowy próg, który nie będzie już obniżany. Nowa koalicyjna władza ma jednak możliwość jego podniesienia. W przypadku tego minimalnego wskaźnika, emerytura minimalna w 2024 roku wzrośnie o niemal 200 złotych, podnosząc ją z obecnych 1 588,44 złotych do 1 783,82 złotych.
W przypadku innych kwot podwyżki będą wyglądały następująco:
Emerytura 2,5 tys. zł brutto obecnie wzrośnie do 2 807,50 zł
Emerytura 3 tys. zł brutto obecnie wzrośnie do 3 369 zł
Emerytura 3,5 tys. zł brutto obecnie wzrośnie do 3 930,50 zł
Emerytura 4 tys. zł brutto obecnie wzrośnie do 4 492 zł
Emerytura 5 tys. zł brutto obecnie wzrośnie do 5 615 zł
Emerytura 7 tys. zł brutto obecnie wzrośnie do 7 861 zł.
Waloryzacja emerytur dwa razy w roku znalazła się w programach dwóch partii. Lewica w swoim programie zapisuje tę propozycję, a Koalicja Obywatelska również uwzględniła ją w swoim dokumencie "100 Konkretów". Pomimo tego, że w czasie kampanii wyborczej Prawo i Sprawiedliwość (PiS) często podnosiło kwestię podniesienia wieku emerytalnego przez rząd Platformy Obywatelskiej (PO) za rządów Donalda Tuska, wiele wskazuje na to, że w tej kwestii główna partia koalicyjna teraz nie zapomni o potrzebach emerytów.
Postulat Lewicy nie określa szczegółowych warunków dwukrotnej waloryzacji w roku. Z kolei PO wyraziło chęć, aby rząd dokonywał podwójnej waloryzacji w roku, kiedy wskaźnik inflacji przekroczy 5 procent. Ta koncepcja jest zbliżona do obowiązującego obecnie mechanizmu podnoszenia płacy minimalnej. Gdy inflacja przekracza 5 procent, minimalne wynagrodzenie rośnie w styczniu i lipcu, co stanowi obowiązek dla rządu.
Koalicja Obywatelska nie ujawniła jeszcze szczegółów tego rozwiązania z podwójną waloryzacją, ale źródła sugerują, że rozważane są różne scenariusze. Pierwsza waloryzacja wciąż miałaby miejsce w marcu (ze względu na termin dostarczenia danych do obliczenia wskaźnika waloryzacji przez Główny Urząd Statystyczny w lutym). Druga waloryzacja mogłaby nastąpić we wrześniu lub październiku, ale wskaźnik waloryzacji mógłby być inny. Podwyżka mogłaby być równa wskaźnikowi inflacji lub być stosowana jedynie w przypadku, gdy inflacja przewyższa 5 procent. Inny scenariusz zakładałby waloryzację kwotową, jeśli inflacja przekroczy 5 procent, a towarzyszyłoby temu osiągnięcie tego progu w okresie styczeń-czerwiec.
Sejm uchwalił ustawę o Centralnej Informacji Emerytalnej...